Niedźwiednik

Serwis poświęcony dzielnicy Gdańsk Niedźwiednik

Wiadomości

Dlaczego nie osusza się zbiorników na wypadek powodzi?

Najnowszy artukuł na ten temat Jak doszło do zalania Wrzeszcza w miniony piątek?
Zbiornik retencyjny Srebrniki. W czasie opadów deszczu poziom wody podnosi się tutaj od 0,4 do 2,2 m. Powyżej dochodzi do przelania wody.
Zbiornik retencyjny Srebrniki. W czasie opadów deszczu poziom wody podnosi się tutaj od 0,4 do 2,2 m. Powyżej dochodzi do przelania wody. fot. Maciej Naskręt/Trojmiasto.pl

Po letnich ulewach zawsze wraca dyskusja o przygotowaniu Gdańska do największych opadów. Regularnie pojawia się pytanie, dlaczego nie osusza się zbiorników retencyjnych, by w razie ulewy mogły przyjąć więcej wody. Gdańscy melioranci tłumaczą na przykładzie zbiornika retencyjnego Srebrniki. zobacz na mapie Gdańska, dlaczego nie można tak zrobić.



Czy zbiorniki powinny być opróżniane przed ulewami?

nie, bo ich gwałtowne opróżnienie spowoduje większe straty, niż wywoła ulewny deszcz 40%
nie, ponieważ trudno ocenić rozmiar zbliżającej się ulewy 22%
tak, ale tylko wybrane zbiorniki, i częściowo, mimo zakazów 21%
tak, zdecydowanie, uchroni to miasto przed powodzią 17%
zakończona Łącznie głosów: 1297
Końcówka lipca obfitowała w intensywne opady deszczu. Z tego powodu przez dwa dni w Gdańsku istniało realne zagrożenie powodziowe. Największe ryzyko zalania jak zwykle dotyczyło Wrzeszcza, znajdującego się w zlewni Strzyży. Tym razem znajdujące się na niej zbiorniki retencyjne przyjęły całą wodę i nie wylały.

A gdyby padało intensywniej? Czy zbiorniki można opróżnić do "zera", przygotowując je na przyjęcie maksymalnej ilości wody?

Okazuje się, że nie. Powody są trzy: środowiskowe, proceduralne i techniczne.

Środowiskowe: martwe ryby, fetor, epidemia

Każdy zbiornik retencyjny (także zbiornik Srebrniki) jest jednym z elementów całego systemu. Osuszenie zbiornika spowodowałoby przerwanie ciągłości biologicznej w nim, a także w cieku poniżej niego.

- Najbardziej widocznym efektem takiego działania byłyby tysiące martwych ryb, zarówno w samym zbiorniku, jak i w cieku poniżej niego. Żeby napełnić opróżniony zbiornik, trzeba by zatrzymać bądź zmniejszyć przepływ poniżej gwarantowanego przepływu nienaruszalnego na cieku poniżej tego zbiornika. To spowodowałoby zamarcie życia biologicznego - mówi Agnieszka Kowalkiewicz ze spółki Gdańskie Wody.
Dodatkowym efektem takiego działania byłby długotrwały fetor z osuszonego koryta Strzyży, zagrożenie epidemiologiczne i  intensywne namnażanie się insektów. Z całą pewnością byłoby to znacznym obciążeniem dla mieszkańców.

Proceduralne: odpowiedzialność karna za opróżnienie zbiornika do "zera"

Poziomem "zero" dla zbiorników retencyjnych jest tzw. minimalny poziom piętrzenia. To jeden z  podstawowych parametrów zapisanych w dokumentacji dotyczącej zbiorników posiadających możliwość piętrzenia wody. Jest on określany w metrach nad poziomem morza (m n.p.m.) i podawany z dokładnością do 1 cm. Obowiązujące w tej chwili przepisy Ustawy prawo wodne oraz rozporządzenia branżowe nakazują utrzymywać poziomy piętrzenia zgodnie z obowiązującym dla danego zbiornika pozwoleniem wodnoprawnym przez cały okres jego eksploatacji.

Gdyby jednak melioranci zdecydowali się osuszyć zbiornik wbrew przepisom, ponieśliby za to odpowiedzialność karną.

Czytaj też: Gdańsk sprawnie walczył z lipcową z ulewą, ale potrzeba nowych zbiorników

Dla zbiornika Srebrniki minimalny poziom piętrzenia wynosi ok. 0,4 m. Z kolei maksymalny poziom piętrzenia to ok. 2,2 m. Pojemność retencyjna zbiornika mierzona jest od minimalnego poziomu piętrzenia do maksymalnego poziomu piętrzenia zbiornika.

W skrócie: na co dzień w zbiornikach utrzymywany jest poziom wymagany przez prawo, ale jednocześnie zapewniający maksymalną retencję w zbiorniku.
Poziom minimalny i maksymalny piętrzenia wody w zbiorniku Srebrniki.
Poziom minimalny i maksymalny piętrzenia wody w zbiorniku Srebrniki. graf. Trojmiasto.pl


Techniczne: da się, ale trzeba by przebudować zbiornik

A gdyby ktoś uznał, że nieważny jest fetor na ulicach i epidemia w mieście, a także gwizdałby na prawo, to czy udałoby się opróżnić zbiornik do zera?

- Istnieje możliwość całkowitego opróżnienia zbiornika. Wykorzystuje się ją w celu bagrowania [czyszczenia - dop. red] zbiornika. Zbiornik wodny wyposaża się w spusty umożliwiające całkowite jego opróżnienie; spusty można wykorzystać do przeprowadzenia wód wezbraniowych oraz wód budowlanych - tłumaczy Agnieszka Kowalkiewicz.
Każdorazowa zmiana charakteru zbiornika z "mokrego" na "suchy" (czyli osuszenie zbiornika) wymaga przebudowy konstrukcji zbiornika oraz uzyskania nowego, bądź zmiany istniejącego pozwolenia wodnoprawnego.

Ile trwałoby opróżnienie zbiornika Srebrniki?

Przy zamknięciu wszystkich dopływów wody: z potoku Strzyża, wylotów sieci kanalizacji deszczowej i opadów atmosferycznych, opróżnianie zbiornika Srebrniki trwałoby około 5 dni.

Trzeba też dodać, że nie ma pięciodniowych prognoz pogody, które w 100 proc. przewidziałyby bardzo intensywne opady, grożące przelaniem zbiorników.

To ostatecznie wyjaśnia, dlaczego nawet w przypadku zapowiedzi intensywnego, trwającego nawet kilkanaście lub kilkadziesiąt godzin deszczu, nie można przygotować się na przyjęcie wody poprzez osuszenie zbiornika do "zera".

Przeczytaj też: Czym trójmiejscy strażacy walczą z wielką wodą?


Pełen zbiornik Srebrniki podczas ostatniej lipcowej ulewy

Opinie (172) 2 zablokowane

  • Trzeba patrzeć na prognozy 5 dni do przodu. (16)

    A to już przekracza możliwości niektórych... urzędników...

    • 54 240

    • To chyba prognoza prognozy pogody... (1)

      • 33 1

      • polecam wróżbitę Macieja, przepowiada pogodę na 124 dni :)

        • 39 1

    • Rozumiem przygłupie, że nie czytałeś artykułu.

      "Trzeba też dodać, że nie ma pięciodniowych prognoz pogody, które w 100 proc. przewidziałyby bardzo intensywne opady, grożące przelaniem zbiorników."

      • 42 7

    • Wrożbita Maciej się znalazł.

      • 12 1

    • Taki naród ekspertów od wszystkiego, aż dziw, że "światem rządzą żydzi", a nie Polacy ;)

      • 26 2

    • IMGW

      Instytut Magii Guseł i Wróżb :)

      • 8 3

    • Prognozowanie pogody przekracza mozliwości meteorologów

      Niestety gdyby ich zarobki były odpowiednie do trafności przewidywań pogody ich zarobki byłyby niewielkie albo zerowe.

      • 3 8

    • Chemtrials, czy ktoś ma kontakt z dowództwem? (2)

      Czy synoptycy mają umowę na współpracę i są informowani przez smutnych od geoinżynierii, kiedy będą rozpylać chemtrials nad Pomorzem i Trójmiastem? Bo cisza w mediach, a robią nad nami opryski. Dzisiejsze prognozy pogody są i będą mało przewidywalne w obliczu milczenia nad spiskiem chemtrials. Ale co ja wiem?

      • 1 11

      • Opryskujo nas, ale

        trollami z internetó

        • 16 1

      • Chemtrials?

        A co to takiego, jakaś wersja testowa (trialowa) programu do analiz chemicznych?
        Popracuj znawco nad j. angielskim.
        Poza tym te twoje spiskowe chemTRAILS jakbyś się przyjrzał to są na niebie codziennie :)))))

        • 8 0

    • wystarczy utrzymywać 50% poziom napelnienia... (3)

      • 3 2

      • (2)

        Według tej kobiety utrzymują poziom 0,4m, a mogą przyjąć do 2,2m czy utrzymują poniżej 20%.

        • 0 0

        • to według tej Pani

          a spójrz jak wygląda rzeczywistość

          • 0 0

        • To jest mniej niż 20%

          policzyłeś tak, jak gdyby zbiornik był prostopadłościanem. Zauważ, że zbiornik ma kształt "misy" i powierzchnia zwiększa się wraz z poziomem wody,, więc napełnienie minimalne jest dużo mniejsze niż 20 %

          • 0 0

    • (1)

      Niestety 99 % komentujących nie ma zielonego pojęcia o roli pronoz dla sluzb miejskich i ratunkowych na obszarach zagrozonych z wyjątkiem Polski, a wszystko jest be, głupie i do kitu. Dlatego w Gdańsku od wojny udało się raz poszerzyć kilka bajorków i posadzić trawkę, a następna ulewa sama utoruje sobie drogę do morze zaglądając do mieszkania ale przecież sąsiada, a nie mojego..

      • 1 1

      • Świadomie piszę progrozy, a nie prognozy pogody.

        • 0 0

  • (15)

    Ok, przyjmuję argumentację. Nie rozumiem jednak, dlaczego w perspektywie dużych opadów nie spuszcza się możliwie dużo (w świetle wymienionych argumentow/powodow) wody ze zbiorników, aby mogłby przyjąć nadmiar spowodowany ulewami? Zadaliście takie pytanie?

    • 180 20

    • duzio literek, czytanie trudna (5)

      W skrócie: na co dzień w zbiornikach utrzymywany jest poziom wymagany przez prawo, ale jednocześnie zapewniający maksymalną retencję w zbiorniku.

      • 46 13

      • (4)

        Bardzo ciekawe - i co, kazdego dnia urzednicy jezdza i sprawdzajaca aktualny stan? Nie wierz we wszystko, co uslyszysz od urzednika Łosiu

        • 22 43

        • tego na codzień nie trzeba sprawdzać

          wystarczy odpowiednio ustawić jaz.

          • 43 1

        • nie muszą - są czujniki które monitorują poziom wody

          • 20 1

        • a co to za problem? (1)

          wszystkie zbiorniki są monitorowane

          • 14 2

          • Chyba nie w GD

            • 3 8

    • (2)

      ”W skrócie: na co dzień w zbiornikach utrzymywany jest poziom wymagany przez prawo, ale jednocześnie zapewniający maksymalną retencję w zbiorniku.”

      • 7 8

      • (1)

        co jest ściemą
        tuż przed deszczem na gwałt spuszczają pęlniutki po brzeg zbiornik
        że aż woda brzegi rwie poniżej
        czy dlatego, bo w takim więcej rybek?

        • 15 11

        • co innego widziałem na zbiornikach

          ale ja chodzę patrzeć na łaty wodowskazowe, nie jedynie na to, czy tafla wody pokrywa się z podstawą pływającej fontannt

          • 4 0

    • za szybko wszystko się dzieje

      Ponieważ minimalny poziom piętrzenia to minimum tego co może być. Prognozy są zbyt niepewne, a przepływ od początku zlewni zbyt szybki. Jak już wiadomo zgrubsza jaki deszcz pada to efekt jest po 20 min (dla Strzyży). W tym czasie nie się nie da zrobić. Zresztą większość zbiorników jest na wodę 100-letnią, a ta zdarza się ostatnio co roku. Zbiorników nie da się powiększać w nieskończoność. Najsensowniejsze rozwiązanie w obecnej sytuacji to próba znalezienia możliwie najmniej dolegliwej drogi odpływu dla ekstremalnie dużych opadów niemieszczących się w zbiornikach. Ale to dosyć trudne w centrach miast.

      • 23 1

    • Woda ma to do siebie, że się zbiera (1)

      ... a potem spływa do Bałtyku. W zeszłym roku powódź, w tym roku powódź, więc pewnie ludzie są już oswojeni, obyci z żywiołem.

      • 11 1

      • A gdze konkretnie ta powódź w tym roku?

        • 2 0

    • a ja nie przyjmuje.

      W zeszłym roku zbiornik Subisława opróżniono do zera, nie zauważyłem fetoru, epidemii ani chmar komarów.

      • 4 3

    • (1)

      Pamietaj, że dopuszczając wodę podczas deszczu kierujesz ją w inne miejsce. Woda mie trafia do próżni tylko musi byc przyjeta w innym miejscu rownie narazonym na aktualbe opady

      • 3 0

      • Spuszczajac*

        • 1 0

  • Jak to u nas nie da się i tyle (2)

    A jak ( oby nie ) kiedyś nas zaleje to będzie tłumaczenie : przecież zapowiadali wiec trzeba było kupić kajaki

    • 20 24

    • a rozumiesz, że opróżnienei zbiornika też spowodowałoby powódź?

      Gdzie ta woda miałaby się zmieścić? W rurach podziemnych?

      • 3 9

    • Nie trolluj

      • 0 1

  • (1)

    jak się nie da, to się nie da...

    • 23 4

    • to znaczy, że trzeba zatrudnić takich ludzi, którzy nie wiedzą, że się nie da

      i oni to zrobią.

      • 20 2

  • już myślałem że te zbiorniki oprócz retencji pełnią funkcję ppoż....pod dewelopera oczywiście.... (2)

    • 21 23

    • ppoż pod dewelopera? Deweloper buduje i jak najszybciej sprzedaje. Ppoż jest dla mieszańców i jednocześnie właścicieli.

      Deweloperowi co najwyżej betoniarka może spłonąć.

      • 13 0

    • przy uzgodnieniu lokalizacji osiedla bierze się pod uwagę nie tylko hydranty na terenie projektowanego osiedlaedla

      ale w przypadku braków wody w sieci wodociągowej lokalizację zbiorników, stawów, jezior w pobliżu, ale tu pytanie do Urbanisty, czy tak się uzgadnia i planuje nowe lokalizacje?

      • 4 1

  • Kolejny artykuł z pytaniem bez odpowiedzi (4)

    • 50 27

    • no to chyba czytać nie umiesz

      na 100% nie ze zrozumieniem

      • 9 3

    • Kolejny post bez sensu

      • 1 3

    • Kolejny artykuł z pytaniem bez sensu.

      • 2 1

    • witki opadają

      przecież odpowiedz jest w tekście, czego uczą teraz w tych szkołach, bo czytanie ze zrozumieniem jest raczej obce.

      • 0 0

  • Mnie rozbawił widok działającej fontanny na zbiorniku (9)

    gdy miasto zmagało się z opadami.
    Naprawdę nie dało się wyłączyć?

    • 42 67

    • Po co? Na Titanicu orkiestra też grała do końca.

      • 71 1

    • (2)

      hehe, zawsze trzeba się do czegoś przyczepić... nie można się przyczepić do służb bo jednak obronili przed powodzią to przywalmy się do działającej fontanny - działa czy nie - co to za różnica?

      • 44 5

      • Mnie rozbawił ten widok! (1)

        Czy ja coś napisałam o Budyniu, urzędnikach, służbach? Nie, skojarzyło mi się z Titanikiem a ty zaraz ideologię. Może urzędasy moją sobie extra premie za swoją pracę wypłacić?

        • 7 8

        • "Naprawdę nie dało się wyłączyć?" - czyli jednoznacznie wynika z Twojej wypowiedzi że fontannę powinno się wyłączyć, a to że tego nie zrobiono to czyjeś niedopatrzenie, błąd...

          • 8 1

    • (1)

      fontanna napowietrza wodę. to, że wizualnie jest ładna to sprawa drugorzędna. także nie ma żadnego związku pomiędzy zmaganiem się z opadami, a działającą fontanną...

      • 8 1

      • deszcz napowietrza wodę wielokrotnie bardziej niż jakaś tam sikawka

        działanie fontanny w czasie deszczu jest totalnie nieuzasadnione pod względem praktycznym i estetycznym. Z drugiej strony nie ma to też specjalnych skutków negatywnych (poza zużyciem prądu na koszt podatników). Idealny temat zastępczy.

        • 1 0

    • (2)

      O ile wody więcej wyrzuci fontanna w powietrze, tyle wody mniej w zbiorniku.
      Ustawić więcej fontann.

      • 11 0

      • żeby coś wyrzucić w powietrze, trzeba mieć czym (1)

        i to coś jest zanurzone w wodzie, podnosząc tym samym poziom wody... zasada zachowania objętości etc.

        • 1 1

        • Oo! Intelektualista!

          Jak jesteś taki mądry to podejdź do Krawędzi Ziemi i powiedz co tam widzisz.
          Przecież oczywiste jest że Ziemia jest płaska. No dobra, trochę wypukła, ale to dlatego żeby nadmiar wody spływał do Krawędzi. Inaczej wszystko by już dawno było zalane. Zobacz - deszcze i to nawet bardzo intensywne padają od wieków. I gdzie ta woda się podziewa co? Podpowiem - spójrz za Krawędź...

          • 1 1

  • Po prostu zbiornik nie ma zapewnionego zapasu. (7)

    Będzie śmierdzieć? Ryby powymierają? Serio? To lepiej żeby zalało ludzi i potopili się. Zamiast robić z zbiorników oczka wodne z kwiatkami i rybkami to lepiej trzymać poziom minimalny aby był przepływ wody. Nikt nie mówi o osuszaniu zbiorków i koryt do zera!

    • 70 91

    • (4)

      a czytał ze zrozumieniem? właśnie utrzymują poziom minimalny...

      • 33 6

      • to okropnie wysoki ten poziom minimalny (1)

        • 16 20

        • Dokładnie. 2,2 - 0,4 to tam teraz jest 1,6 metra do poziomu przelewu. Hahaha, uśmiałem się po pachy.

          • 6 11

      • Ty głąbie (1)

        Widziałem zbiornik wieczorem przed ulewa. Prognozy były niekorzystne a zbiornik Strzyża prawie pełen. Więc niech nie chrzanią że utrzymują poziom minimalny.

        • 17 5

        • też widziałem zbiornik

          chodzę tam codziennie. Był prawie pusty.

          • 3 1

    • Koryta wyschły, niektóre do zera hehe

      • 5 0

    • Naskręt mówił.

      • 2 0

  • ryzyko powodziowe w Gdańsku (5)

    po niezbyt obfitym, dwudniowym deszczu.
    Tematem do przemyślenia jest dalsza chęć betonowania doliny Strzyzy

    • 87 15

    • Naturę można i trzeba poprawiać (1)

      Byle mądrze, brakuje zwykłych, prostych jak konstrukcja cepa kanałów burzowych, w których gdy nie pada szaleją skejterzy :)
      W środowisku 100% naturalnym też są przecież powodzie, woda gdzieś wylać musi tylko że my w przeciwieństwie do natury możemy to kontrolować.

      • 9 1

      • Burzówki

        Dokladnie, np. w Afryce (tak tak) przy wybrzeżu Morza Sródziemnego miasta mają porobione burzówki, jak deszcz nawalny się pojawi woda spływa nimi do morza. Na codzień są suche, jak i ich wadi - koryta wyschnięciu okresowo rzek

        • 1 0

    • "niezbyt obfitym" (1)

      bez komentarza

      • 8 3

      • oj tam, oj tam

        ledwie kropiło

        • 6 0

    • przy Ciyt Meble był pas wyłożony kostką przez która woda mogła wsiąkać w glębę podczas deszczu teraz w ramach robót położono asfalt brawo! oby do następnej powodzi

      • 0 0

  • Suche zbiorniki (12)

    Może by zadać pytanie, dlaczego nie buduje się suchych zbiorników retencyjnych?

    • 98 9

    • bo deweloper by tam od razu osiedle wstawił tak jak we Wrocławiu było

      • 45 3

    • buduje sie. (1)

      sa takie nawet w gdańsku. Np przy potoku oliwskim na terenie parku przymorze.
      Pewnie nie wszedzie sie da bo nie wszedzie jest na nie miejsce.

      • 12 0

      • Co to znaczy "nie wszędzie jest na nie miejsce"?

        A miejsce na kolejne wybetonowane osiedle jest?
        Taniec chochoła uprawiacie, drodzy państwo.

        • 2 3

    • Jest jeden na Strzyży za obwodnicą. W czasie deszczu był zalany, a teraz znów jest suchy... Podobna funkcje pełniła dolina Strzyży ale teraz a to wieżowce na niej stoją, a to galerie, a to innego rodzaju domy...

      • 36 0

    • (3)

      Powinny być robione suche podziemne. Niemce takie robili już 100 lat temu z hakiem.
      Na nich można stawiać potem domy czy budować ulice. Kwestia ilości filarów wewenatrz zbiornika.

      • 16 7

      • Panie, a któżby to chciał na żyle wodnej, wrednej mieszkać, a kysz (1)

        • 15 4

        • Nie trzeba mieszkać. Ulice, sklepy i inne usługowe rzeczy.

          • 6 0

      • Suche zbiorniki podziemne pod budynkami

        Czyli ograniczanie spływu wód na działce inwestora, jest określane w planach zagospodarowania. Tam się podaje wymagane współczynniki spływu wód opadowych, które mogą wpływać do kanalizacji deszczowej z działki inwestora. Wtedy musi on część spływających wód przytrzymać okresowo w zbiornikach

        • 4 0

    • Bo u nas jest taka mania (3)

      Że ludzie zaraz się tam zbudują, bo ziemia tania. A potem będą jęczeć o odszkodowania po powodzi, pomimo tego, że sobie nie wykupią polis. Podobne to trochę do tych, co kupują tanie działki np. przy lotnisku, zakładzie przemysłowym wysypisku śmieci albo strzelnicy, a potem piszą skargi że im hałas przeszkadza albo smród i żądają zamknięcia obiektu - bo tu jest ich dom i mają prawo do spokoju.

      • 35 1

      • Tak można walnąć fontannę za kilka milionów, latami ją tuningować a rybki i flora są tak w gratisie ;) (1)

        • 2 8

        • Milionów? Co ty bredzisz?

          • 5 0

      • Bo trzeba się ubezpiecza;)

        • 2 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Zdjęcia dzielnicy Niedźwiednik

    Pozostałe wiadomości z dzielnicy Niedźwiednik

    Pozostałe newsy

    Forum dzielnicy Niedźwiednik